Mały głód, duży głód - nieważne. Ważne, że pod ręką będzie coś to schrupania. Na przykład bułka albo pomidor. Może też być kiełbasa, ale lubimy zwierzęta i nie jemy kiełbasy, za to w średniowieczu wszyscy co ich było stać jedli mięcho, dlatego też w taki sposób przedstawiano np. naszego koszulkowego Saturna, który to jak tradycja mówi kiedyś pożarł własne dzieci. Wy tego dzisiaj nie musicie robić, bo macie bułkę, pomidora i kiełbę. Saturn nie miał. Nie bądź jak Saturn. Ale kup se koszulkę (Saturn takiej nie miał). Ale ty możesz mieć.